Teksty na każdy temat (reklama ,)
Upadła na podłogę ładowni, pociągając za sobą napastnika. Wylądował ciężko na jej piersi, kompletnie tamując jej oddech. Gdzie jest ta cholerna ekipa transportowa? Czy oni nie widzieli, że coś jest nie tak? - Fasso del Parma, aresztuję cię w imieniu Światów Centralnych pod zarzutem defraudacji surowców bazy kosmicznej - wydyszał potwór. Obie jego ręce obejmowały jej nadgarstki, przyciskając ją do podłogi. Fassa łapczywie wciągnęła do płuc powietrze, podbiła kolanem krok brutala i wywinęła się jednym ruchem. Mózg nigdy nie przestawał jej pracować. A więc był świadek! Darnell podwójnie ją oszukał? W porządku, pozbycie się świadka to nowy problem, później zajmie się resztą. - Zabijcie go! - wrzasnęła do oniemiałych idiotów ze swojej firmy. Rzuciła się do ucieczki. Właz załadunkowy statku zamknął się jej przed nosem. Jak, do licha, ten potwór zdołał przekazać rozkaz? Powinien wić się w agonii. Tak było, ale kiedy Fassa zerknęła na niego, podniósł się na kolana

(Reklama: )
